Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Historia Parafii

fragment "Historii Parafii Przecław" autorstwa p. Witolda Jarosza


Parafia Przecław leży w diecezji tarnowskiej, w dekanacie Mielec - Południe, w gminie Przecław, nad rzeką Wisłoką między Mielcem a Dębicą (15 km od Mielca i 20 km od Dębicy). Liczy około 5000 wiernych zamieszkujących Przecław i wsie: Podole, Wólka Podolska, Błonie, Wólka Błońska, Wylów i Tuszyma. Dodać należy, że przed II wojną światową w 1919 r. Przecław utracił prawa miejskie.
Teren Przecławia od najdawniejszych czasów stanowił dogodny obszar obronny na skutek naturalnego ukształtowania powierzchni. Miejscowość leży na wzniesieniu dominującym nad okolicą, na wysokości około 200 m n.p.m. W samej miejscowości istnieją dwa wzgórza: na jednym stoi kościół parafialny, na drugim – zamek Reyów. Między nimi płynie potok Słowik, obecnie po melioracji uregulowany, ale dawniej osiągał głębokość kilku metrów i szerokość kilkunastu metrów. Minąwszy obydwie górki Słowik wpada do rzeki Wisłoki.
Przed wiekami jej stare koryto znajdowało się znacznie bliżej Przecławia i tworzyło naturalną osłonę kościoła i zamku od strony wschodniej. Od zachodu natomiast miejscowość otaczają gęste lasy pełne bagien i mokradeł, niezwykle trudnych do przebycia. Na dodatek znajdowały się między nimi liczne rowy, rzeczki, stawy i jeziora. Wspomnienie o nich zachowało się w nazwach: Stawiska, Rezerwat „Bagno Przecławskie”, Wanacja (Wenecja). Okolica stanowi przecież południową część Puszczy Sandomierskiej. Istnienie lasów w pobliżu Przecławia potwierdzają dokumenty z 1470 i 1485 r.
  Nie potrafimy dokładnie ustalić, kiedy powstała parafia ani kiedy założono miasto. Pierwsze dane historyczne o tym fakcie pochodzą z najstarszych zachowanych spisów dziesięcin papieskich z lat 1326 – 1327 i z wykazu świętopietrza z 1328 r. Na ich podstawie potrafimy odtworzyć sieć parafialną diecezji krakowskiej i wiemy stąd, że zawiślańską część prepozytury wiślickiej stanowił wówczas dekanat dębicki, zwany leśnym, obejmujący obszar środkowego Wisłoka, rynnę podkarpacką i dolną Wisłokę. Źródło wymienia ponadto parafie: Przecław (Predzlawe, Predeslaw), Książnice (Xegnicz, Xangnicz), Chorzelów (Chorzelow), Gawłuszowice (Gallusowicz) i Zdziarzec (Zarecz, Zdrzaczecz). Za najstarszą nad Wisłoką powszechnie uważa się parafię w Przecławiu. Wykaz dziesięciny papieskiej wymienia w niej 2 plebanów. Dla porównania w całej diecezji krakowskiej znajdziemy tylko 20 parafii obsługiwanych przez 2 do 4 proboszczów. Wykaz dokładnie stwierdza, iż chodzi o 2 plebanów przy jednym kościele, ale z osobnym uposażeniem (Zadar plebanus medietatis ecclesie de Predzlawe de VIII marc..., Andreas plebanus alterius medietatis eiusdem ecclesie de III marc cum dimidia..., Zadar plebanus ecclesiae de Predzlaw..., Andreas plebanus in eadem ecclesia...). Dowodzi to dawności kościoła przecławskiego i ważnej pozycji samego Przecławia „wśród najstarszych osad nad rzeką Wisłoką. Prawdopodobnie już osada przedlokacyjna stała się wczesnośredniowiecznym ośrodkiem władzy, wczesnofeudalną osadą grodową i centrum wymiany handlowej”. Początki parafii odtwarzamy na zasadzie dedukcji. Biskup krakowski Jan Grotowic wystawił w Radłowie 22 marca 1337 roku dokument, interpolowany w 1398 r. Czytamy w nim, że zarządca diecezji – na prośbę Krystyna, rektora połowy parafii w Przecławiu – zatwierdził postanowienie biskupa Iwona Odrowąża (1218 – 1229), przyznające dziesięciny (należące dotąd do stołu biskupiego) z 9 wsi: Podole, Korzeniów, Latoszynek, Skrzyszów, Sepnica, Zawada, Latoszyn, Kunice i Brzeziny dla kościoła w Przecławiu. Dowodzi to, iż jedno z probostw ufundował i wyposażył w dziesięciny sam biskup Iwo Odrowąż, sprawujący swój urząd w latach 1218 – 1229. Nasuwa się od razu pytanie – czy wtedy erygował nową parafię, czy tylko przy istniejącym już kościele uposażył drugiego plebana? Gdyby rzeczywiście jedynie zabezpieczał egzystencję drugiemu duchownemu, wówczas początki przecławskiej parafii musielibyśmy przesunąć na koniec XII wieku. W przytoczonym dokumencie brak nazwy samego Przecławia wśród osad płacących dziesięcinę jednemu z plebanów. To zastanawiające, bo powszechną praktyką fundatorów stało się przeznaczanie nowemu kościołowi dziesięcin z własnych posiadłości, szczególnie zaś z miejscowości, w której zbudowano kościół. Jeżeli brak dziesięciny z Przecławia w nadaniu biskupa, Iwona Odrowąża, to znaczy, że ktoś inny nadał ją wcześniej. Może któryś z jego poprzedników? Wtedy oznaczałoby to, iż parafia w Przecławiu powstała przed 1229 rokiem, a może w XII wieku? Za powstaniem parafii przecławskiej jeszcze w XII wieku opowiada się ks. Bolesław Kumor. Swój pogląd opiera na 2 dowodach: na wezwaniu kościoła – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny oraz na istnieniu dużego okręgu parafialnego jaki dotrwał do drugiej połowy XIX wieku bez większych zmian. W latach 1325 – 1327 wszystkie parafie regionu mieleckiego należały do dekanatu dębickiego (zwanego później dekanatem straszęcińskim), dowodzą tego rachunki świętopietrza z lat 1373 – 1374. W roku 1448 oddzielono dekanat dębicki, nazywany coraz częściej pilzneńskim i włączono go do nowo utworzonego archidiakonatu sądeckiego. Z 1404 roku pochodzi informacja, iż kościół parafialny w Przecławiu nosił rzeczywiście wezwanie Wniebowzięcia NMP i rezydowało przy nim 2 proboszczów. „Patronem i dziedzicem” świątyni był Stanisław Biechowski z Biechowa koło Pacanowa w Ziemi Wiślickiej. Mimo wiadomości o powyższych zmianach administracyjnych nie możemy powiązać erygowania parafii w Przecławiu z jego lokacją, bo tylko przypuszczamy, że ona „nastąpiła najprawdopodobniej jeszcze w okresie zasadzania pierwszych miast na prawie czynszowym (niemieckim) w Małopolsce”. Nie umiemy podać dokładniej daty tej lokacji, bo nie mówią o niej nieliczne dokumenty z XIII a nawet z XIV wieku. „Nie potrafimy też ustalić właściciela miasta w tym czasie”. W 1456 roku Ligęzowie ufundowali drugi kościół murowany na miejscu poprzedniego drewnianego, jaki prawdopodobnie spłonął lub uległ zniszczeniu. O wyglądzie nowego nie posiadamy wiarygodnych danych. W 1456 roku fundator – Stanisław Ligęza uposażył też prepozyta i 3 mansjonarzy dawnymi dochodami z obu części parafii i dodatkowo czynszem 5 grzywien z miasta. Biskup diecezji krakowskiej dołożył im dziesięciny z pól przecławskich mieszczan oraz ze wsi Kościelec, Dobra, Łysaków. Mansjonarz uczący w szkole (magister scholae) dostał dziesięcinę z sołectwa we wsi Tuszyma. Tyle wynosiło zaopatrzenie prepozyta i 3 mansjonarzy. Dwóch dodatkowych musiał utrzymywać sam prepozyt z własnych dochodów. „Fundacja prepozytury przysporzyła miastu zamiast 2 dotychczasowych aż 6 duchownych, w tym obowiązkowo nauczyciela w szkole”. Świadczy to o gorliwości religijnej parafian przecławskich. Zresztą sama parafia rozciągała się na obszarze 126 km2 przy zaludnieniu 5 – 6 osób na 1 km2 i należała do najgęściej zaludnionych na terenie Nadwiśla i Nadwisłocza. W innych zaludnienie wynosiło tylko 3 mieszkańców na 1 km2. Około 1595 roku krakowski kardynał J. Radziwiłł utworzył dekanat mielecki, zwany też przecławskim i przyłączył do niego 14 parafii dekanatu pilzneńskiego. W skład nowego dekanatu weszły więc następujące parafie: Borowa, Chorzelów, Czermin, Książnice, Przecław, Radomyśl, Rzochów, Wadowice, Zgórsko i leżące poza regionem Brzeźnica, Dębica, Lubzina i Straszęcin. Jeszcze przed rokiem 1608 doszły Niwiska i stan ten utrzymał się przez XVII wiek bez zmian. Darmo szukać danych o początkach kościoła w Przecławiu w archiwach zakonnych, gdyż posiadłości kilku klasztorów w obrębie okolic Przecławia były nieliczne. Należy również wnosić, iż dokumentów o przeszłości kościoła parafialnego i parafii nigdy nie odnajdziemy, gdyż miasto trapiły pożary. W 1548 roku w dniu poprzedzającym Wszystkich Świętych wybuchł pożar tragiczny w skutkach dla badaczy. Spłonął bowiem ratusz przecławski, a w nim wszystkie księgi i przywileje miejskie. W odbudowie pogorzelcom pomagali dziedzice Przecławia – bracia Feliks, kanonik krakowski i proboszcz przecławski oraz Auktus i Stefan Ligęzowie, ufundowali oni nawet nową księgę do wpisywania wyroków sądu wójtowsko – ławniczego. Ustalono, że drugi murowany kościół prepozyturalny (w 1595 roku odnotowano: noviter extructa) pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP posiadał 5 ołtarzy i bogate paramenty. Stała przy nim piękna i obszerna (magnifice extructa) rezydencja prepozyta przecławskiego, zbudowana przez Feliksa Ligęzę plebana w Przecławiu, a potem arcybiskupa we Lwowie. W pobliżu znajdował się skromny, ale solidny dom rektora szkoły. Nadzwyczaj pobożni przecławianie organizowali się w różne przykościelne bractwa. Z roku 1619 pochodzi informacja o działającym prężnie Bractwie Różańcowym, organizowało ono m. in. pogrzeby swoich członków. Do 1783 roku region mielecki należał do diecezji krakowskiej. W 1785 roku włączono go do właśnie utworzonej diecezji tarnowskiej. W 1802 roku biskupstwo tarnowskie przeniesiono do Kielc. W 1807 roku całkowicie zlikwidowano diecezję tarnowską; jedną jej część wcielono do diecezji krakowskiej z siedzibą w Tyńcu, drugą część – do diecezji przemyskiej. W 1826 roku odtworzono diecezję tarnowską z siedzibą w Tarnowie, na mocy bulli papieża Leona XIII. Przez 31 lat kościół parafialny w Przecławiu zmieniał swoją przynależność diecezjalną i dokumenty z nim związane przenoszono w różne miejsca. Szczęśliwie świątynia przetrwała zamieszki polityczne, np. rabację w 1848 roku i powstania XX wieku (tylko w 1863 roku odnotowano, że w dzień Bożego Narodzenia do niej wtargnął austriacki patrol wojskowy z pułku Salwator i szukał ukrywających się powstańców). Spokojne istnienie kościoła parafialnego na wzgórzu przecławskim zakłóciły znowu siły natury. Otóż w 1812 roku, kiedy Napoleon wyprawił się na Rosję, Wisłoka po niezwykle mroźnej zimie zmieniła swój bieg, odsunęła się od Przecławia na wschód – w kierunku Tuszymy. Około 1850 roku zauważono niepokojące zmiany w konstrukcji kościoła. Pojawiły się rysy i pęknięcia, wywołane osiadaniem wzgórza. Niebezpieczeństwo stało się tak wielkie, że zdecydowano się rozebrać zagrożoną budowlę i wznieść nową. Dzieła tego podjął się ksiądz proboszcz Erazm Piotrowski, przy wsparciu finansowym hrabiego Stanisława Reya. Budowa trwała 5 lat. W 1886 r. nowo wzniesiony, trzeci w kolejności kościół katolicki na przecławskim wzgórzu, konsekrował go w 1886 r. biskup tarnowski Ignacy Łobos. Powstała budowla na planie krzyża łacińskiego, z cegły pełnej, na zaprawie wapiennej, na fundamentach z kamienia wapiennego. Podpiwniczono tylko boczną kaplicę od strony południowej. Jednonawową świątynię urozmaicają dwie symetryczne kaplice po bokach, o charakterze transeptu. Do kaplicy północnej przylega niewielka kruchta z wejściem bocznym, a do południowej – kotłownia. Od zachodu do nawy przylega węższe prezbiterium, krótkie, zamknięte wielobocznie. Do prezbiterium dołączono prostokątną zakrystię. W fasadzie od wschodu umiejscowiono wieżę z kruchtą w przyziemiu. Sama wieża sięga trzech pięter, na szczycie tkwi hełm ostrosłupowy, zwieńczony kulą z krzyżem. Kościół zabezpieczono dwuuskokowymi skarpami, przy kaplicach skarpami jednouskokowymi. W przyziemiu wieży znajduje się portal wejściowy, profilowany i ujęty w łuk, wygięty w ośli grzbiet. Tuż nad łukiem widnieje półplastyczna dekoracja wyrobiona w tynku, złożona z kuli i krzyża. Nad samym portalem umiejscowiono rozetę z mozaiką wyobrażającą Matkę Boską. Od południa przy wieży znajduje się wieżyczka schodowa, jej kręte schody prowadzą na chór, służą organiście i śpiewakom, wykonującym pieśni liturgiczne. Prezbiterium i kaplice wydzielono ostrołukowymi arkadami. Z prezbiterium do zakrystii prowadzi kamienny portal, boniowany, z nadprożem ze starego kościoła. Ściany szczytowe nawy ozdobiono układającym się schodkowo fryzem arkadowym, ściany boczne w kaplicach – fryzem manswerkowym, skarpy i wieżyczkę schodową – wysmukłymi płycinami ostrołukowymi. Sufit nad prezbiterium podtrzymują sklepienia krzyżowo – żebrowe, nad nawą wykonano sufit płaski betonowy, wzmocniony metalowymi szynami zaczepionymi w ścianach bocznych. Kościół nie liczy jeszcze nawet 130 lat, a ponieważ dziwnym zbiegiem okoliczności z zabytków poprzedniego prawie nic nie ocalało, dlatego oprócz obrazu Matki Boskiej darmo szukać w nim bezcennych dzieł sztuki. Najcenniejsze jej okazy wywieziono do Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie, ze względów bezpieczeństwa. Z końca XVI w. pochodzi odlana z brązu tablica renesansowa wisząca na ścianie na prawo od wejścia z prezbiterium do zakrystii. Widnieje na niej data i sygnatura: 1584 PER IOHAN WNG. Epitafium zostało poświęcone trzem kobietom: Annie z Cyzów Zakliczance, żonie Mikołaja Koniecpolskiego zmarłej w 1583 r.; Katarzynie Koniecpolskiej, córce tegoż Mikołaja zmarłej również w 1583 r. oraz Annie Ligęziance z Bobrku, żonie Mikołaja Koniecpolskiego zmarłej w 1584 r. Płyta w kształcie wiszącego prostokąta przedstawia 3 niewiasty ubrane w stroje staropolskie, adorujące Jezusa Ukrzyżowanego. W narożach górnych widnieją kartusze z herbami Wieniawa i Oksza. Dolna połówka podzielona na trzy pionowe części zawiera pełną inskrypcję. Figury, kartusze i napis wykonano reliefem wypukłym, a boroliurę rytem wklęsłym W zakrystii malowidła ścienne pochodzą z przełomu XIX i XX wieku. Przy głównym stole ołtarzowym stoi barokowy krucyfiks drewniany, polichromowany z drugiej połowy XVIII wieku. W kruchcie na ścianie wisi eklektyczny krucyfiks drewniany z połowy XIX wieku, także polichromowany. W dolnej części krzyża umieszczono relikwie św. Stanisława Kostki. W dużych oknach, ostrołukowych, w rozglifieniach doświetlających nawę z prezbiterium wstawiono kolorowe witraże z elementami religijnymi. Pochodzą one z pierwszej połowy XX wieku, a wykonano je w Zakładzie Witraży Jana Kuciaka w Krakowie z fundacji Wawrzyńca i Katarzyny Koperów. Polichromię figuralną i ornamentalną w tradycji secesyjnej wykonał Stanisław Westwalewicz w 1961 r. Pod chórem, po obu stronach drzwi stoją dwa neogotyckie konfesjonały. Nawę otaczają płaskorzeźbione stacje Drogi Krzyżowej – szkoła tyrolska, XIX wiek. Na prawo od prezbiterium znajdują się dwa ołtarze: św. Anny z obrazem olejnym na płótnie z XIX wieku i Najświętszego Serca Pana Jezusa z posążkiem drewnianym Chrystusa błogosławiącego wiernych. Na lewo od prezbiterium stoi ołtarz z krucyfiksem barokowym z pierwszej połowy XVIII w. W głównym ołtarzu widnieje figura Matki Boskiej Wniebowziętej z figurami św. Kazimierza i św. Stanisława. Wszystkie ołtarze zrobiono z drewna świerkowego około roku 1890 w warsztacie szkoły tyrolskiej. Na plebanii zachowało się kilka szat liturgicznych z okresu późnego baroku i rokoka. Najsławniejszy i najcenniejszy zabytek w kościele parafialnym w Przecławiu, to słynący cudami obraz Matki Bożej Różańcowej, czczony nie tylko przez samych parafian, ale i przez ludność okolicznych miejscowości. Ufundował go Andrzej Koniecpolski około 1620 roku. Namalowano do farbami olejnymi na desce o wymiarach 125 x 80 cm. Technika malarska i rodzaj użytych farb wskazuje, że to obraz późnogotycki. Do tej pory nie rozszyfrowano zagadek ani tajemnic związanych z tym malowidłem. Nie wiemy ani kto, ani gdzie go namalował. Wizerunek przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem na lewej ręce. Twarz Matki Bożej wygląda łagodnie, dostojnie, z ledwo widocznym uśmiechem w kącikach ust, pełna dobroci i miłości. Malutki Pan Jezus, uśmiechnięty radośnie podaje różaniec św. Katarzynie Sieneńskiej. Matka Boża wręcza różaniec św. Dominikowi. Zauważono, że Madonna patrzy prosto w oczy widzom, niezależnie od kierunku i pod jakim kątem spoglądają na obraz. W 1978 roku wizerunek badał prof. W. Kasprzyk z Bochni. W pracowni konserwatorskiej na Wawelu prześwietlano portret promieniami podczerwonymi. Udało się ustalić, że w ciągu wieków wielokrotnie dzieło podmalowywano i odnawiano. Srebrne sukienki zrabowali Austriacy w 1794 r., pozostały po nich tylko srebrne gwoździe i około 600 gwoździ z różnych wieków (w tym i kowalskiej roboty) po licznych wotach, co dowodzi dawności i intensywności kultu, jakim wierni otaczali obraz. Odpust parafialny ku czci Matki Boskiej tzw. Zielnej w dniu 15 sierpnia każdego roku gromadzi tłumy. Od kilku lat wprowadzono drugi odpust ku czci Matki Boskiej Różańcowej w pierwszą niedzielę października. Do dziś zachowała się tradycja związana z zawieraniem sakramentu małżeństwa. Na zakończenie ceremonii każda młoda para modli się przed obrazem Matki Boskiej Różańcowej i składa się na ołtarzu wiązankę kwiatów. Do historii kościoła parafialnego w Przecławiu wypada dodać jeszcze kilka ważnych dat. W 1901 r. wybudowano obok niego wikarówkę i organistówkę. W 1902 r. sprowadzono z Rzymu obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, pobłogosławiony przez Papieża Leona XIII; ustawiono ten wizerunek na bocznym ołtarzu Matki Boskiej Różańcowej. I i II wojnę światową kościół przetrwał bez większych zniszczeń i uszkodzeń. Jedynie w 1916 roku (lub 1917) Austriacy zarekwirowali dzwony kościelne z XVI wieku. Podczas II wojny światowej, mimo bombardowania lotniczego przez Niemców w 1939 roku i silnego ostrzału artyleryjskiego przez Rosjan w 1944 roku, nie została naruszona nawet wieża, choć świątynia stoi na wzgórzu i Niemcy przygotowali na tym odcinku umocnienia obronne. Dziwne to tym bardziej, że w kościele w Książnicach, odległym o około 10 km na północ w stronę Mielca i usytuowanym niżej, bo na równinie, artylerzyści rosyjscy rozbili wieżę do połowy jej wysokości. Najtragiczniejsza dla Przecławia i dla kościoła parafialnego, a przede wszystkim najtragiczniejsza dla historyków, okazała się jesień roku 1944. Wtedy wkroczyli Sowieci, wypędzili rodzinę hrabiego Reya i przez tydzień niszczyli wyposażenie zamku. Jak wspominają starzy ludzie, w tym m. in. i mój ojciec, przez kilka dni na olbrzymim stosie płonęła bezcenna biblioteka Reyów. Jako „burżujskie” i „pańskie” poszły z dymem tomy oprawione w skórę, ale najbardziej przecławianie do dzisiaj żałują kolorowych rękopisów. Świadkowie próbowali ratować „papiery”, bo się im podobały, choć nie znali ich zawartości naukowej. Podobno kilka nawet udało się ocalić w zamian za wiadra wódki. Niestety, wartownicy radzieccy bali się złamać rozkaz i większość pergaminów i woluminów spłonęła. Prawdopodobnie w ten sposób zaginęły bezpowrotnie bezcenne informacje o początkach Przecławia, parafii i kościoła parafialnego. Zaznaczyć też trzeba, iż w ciągu XX wieku obszar parafii się zmniejszał, z powodu odłączania się kolejnych wsi, gdyż w nich wznoszono nowe kościoły. Tak w 1862 r. osobną parafię założono w Nagoszynie, w 1925 r. w Rudzie koło Radomyśla, w 1957 r. w Łączkach Brzeskich, w 1984 r. w Korzeniowie. W 1975 r., kiedy przypadł Rok Święty, kościół parafialny uzyskał specjalne przywileje dla zyskania Odpustu Jubileuszowego. W latach 1998 – 2005 przeprowadzono remont świątyni. Przede wszystkim usunięto stary, drewniany i spróchniały sufit, a założono nowy z żelbetonu, wzmocniony stalowymi szynami. W XIX w. zabrakło pieniędzy na wykonanie sklepienia w kształcie półkolistym ze wstawkami krzyżowo – żebrowymi; obecnie postanowiono zrezygnować z tego rozwiązania ze względów praktycznych. Specjaliści budowlani sugerowali, aby odejść od wersji ozdobnej, a zrealizować wersję bezpieczną: strop musi związać ze sobą i ustabilizować ściany budowli. Do tej pory parafianie bowiem wspominają z lękiem wielką powódź w 1934 r. i kolejną (choć mniejszą) w 1997 r. Wtedy wody rzeki Wisłoki podeszły do wzgórza kościelnego na wysokość kilku metrów, obawiano się, iż sytuacja z XIX wieku znowu się powtórzy i pagórek osunie się wraz ze świątynią. Wówczas postanowiono zabezpieczyć całą konstrukcję metalowymi sztabami w suficie. Okazało się to tym bardzie konieczne, że w latach 90-tych ubiegłego wieku doszło nowe zagrożenie – wpływ drgań od pobliskiej drogi opasującej wzgórze kościelne, zwłaszcza od samochodów ciężarowych. Przy okazji remontu odnowiono polichromię w kościele, drewniane ołtarze i organy 20-głosowe, zamontowane jeszcze w 1958 r. Wymieniono też pokrycie dachu, założono nową więźbę dachową, ściągnięto zniszczoną blachę ocynkowaną, a założono blachę miedzianą. Dzieje kościoła parafialnego pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, położonego na przecławskim wzgórzu, dzieje samego Przecławia i dzieje przecławskiego zamku, jako nierozerwalnie ze sobą związane, kryją wiele tajemnic. Ich wyjaśnienie wymaga ogromnych nakładów finansowych i przeprowadzenia gruntowych prac archeologicznych. Istniejące dokumenty, jeśli ocalały, spoczywają rozproszone w różnych archiwach. Ich kompletne zebranie, usystematyzowanie i zanalizowane to trudne i skomplikowane przedsięwzięcie. Ostatnio obserwujemy renesans zainteresowań historią- i to nie tylko genealogią rodziny, ale i regionu oraz kraju i Europy. Jeszcze w latach 90- tych ubiegłego wieku pasje historyczne młodzież uważała za „obciach”, obecnie zaś uczniowie nie wstydzą się przyznawać do zainteresowań przeszłością. Na tej fali tej „odnowy humanistycznej” ostatnio podjęto w gminie Przecław działania zmieniające do zwrócenia uwagi społeczeństwa na jego przeszłość i istniejące zabytki, wymagające natychmiastowej konserwacji. Nauczyciele historii ze szkół podstawowych i z przecławskiego gimnazjum utworzyli zespół pasjonatów w celu opracowania przyczynku monografii Przecławia, zamku, kościoła parafialnego i okolicznych wsi. Pomysł ten poparł proboszcz parafii Przecław, oraz wójt gminy Przecław, obiecując wsparcie finansowe i traktując całe zadanie jako pożyteczne oraz promujące gminę i region. Udało się dzięki wspólnemu wysiłkowi pomalować ściany, odnowić ołtarze w kościele parafialnym, w czym wyróżnił się plastyk Wojciech Kaszub, i wyremontować organy. Na cmentarzu w specjalnym miejscu zgromadzono ocalałe zabytków nagrobki i je zrekonstruowano. O postępie prac informują artykuły w parafialnym kwartalniku „Assumpta” oraz organizowane wystawy malarstwa, fotografii i prezentacja utworów literackich poświęconych Ziemi Przecławskiej. Członkowie zespołu badawczego historyków otrzymali specjalne zaświadczenia od proboszcza parafii Przecław, ks. Mariana Bracha, uprawniające do swobodnego dostępu do archiwów diecezjalnych, kościelnych i zakonnych. Na wiosnę rozpoczną oni penetrację zasobów powyższych archiwów. Autor niniejszej pracy (rodowity przecławianin i członek Rady Duszpasterskiej od 1998r.) oraz pozostali współpracownicy mają nadzieję, iż już w jesieni 2006r. zostaną opublikowane pierwsze wyniki badań, gdyż z pewnością historia regionu przecławskiego ujawni- przynajmniej niektóre- swoje tajemnice.

Wygenerowano w sekund: 0.03
375,257 Unikalnych wizyt